Cisza wieczorna - Jan Kasprowicz

Cisza wieczorna

Rozmiłowana, roztęskniona,
Hen! od wieczornej idzie zorzy
Zamykać Tatry w swe ramiona.
Przed nią zawiewa oddech boży:
Wonie jedliczne i świerkowe
Ze swych lesistych wstają łoży.
A ona tuli jasną głowę
Do Osobitej 1 , by wraz potem
Kłaść ją na piersi Giewontowe.
Po reglach muśnie li przelotem,
Czoło Świnniczne 2 w żar rozpali
I Hawrań 3 zleje krwawym złotem.

Jan Kasprowicz
Содержание

Страница

О книге

Язык

Польский

Год издания

2008-12-29

Издатель

Fundacja Nowoczesna Polska

Reload 🗙