II (W ciemności schodzi moja dusza...)
W ciemności schodzi moja dusza,
W ciemności toń bezdenną,
Pól elizejskich 1 już nie widzi,
Zawisła nad Gehenną 2 .
W górze nad losem mojej duszy
Boleje anioł biały,
A tutaj szyki potępieńców
Szyderczo się zaśmiały.
Szydzą z mej duszy potępieńce,
Że cząstka jasnej mocy,
Co rodzi słońca, nie ma władzy,
By złamać berło nocy.