III (Waruno!...)

Waruno 1 !...
Ręce się moje podnoszą ku tobie,
Wielki Waruno,
Porannej zorzy rozkrwawiona łuno,
Strugi promieni lejąca po globie!...
W twą stronę —
Ku twym wyżynom, o słońce,
Wzlatują myśli moje utęsknione,
A niespokojne, wciąż się poza siebie
Obracające,
Czy nie mkną za niemi
Nagie, wychudłe od dzikiej chciwości

Jan Kasprowicz
Страница

О книге

Язык

Польский

Год издания

2008-12-23

Издатель

Fundacja Nowoczesna Polska

Reload 🗙