VIII (Byłeś mi dawniej bożyszczem, o tłumie...)
Byłeś mi dawniej bożyszczem, o tłumie!
Wiarę mą trawił twój żołądek wraży 2 !
Dziś moja miłość już zgiąć się nie umie
Na stopniach twoich bezbożnych ołtarzy.
Dziś z resztką siły poszedłem w bluźnierce 3 ,
Ma dłoń słabnąca dziś twój bałwan kruszy,
Krwawy Molochu 4 , coś pożarł me serce,
Jak wampir wyssał drogi szpik mej duszy!
Królu w łachmanach, siedzący na tronie,
Z którego zdarto bisior 5 i złocenia!
Ogniem zawiści twoje oko płonie,
Chciwość twe usta w wstrętną paszczę zmienia.