Pieśń VIII (Gdzieśkolwiek jest, Bożeć pośli dobrą godzinę...)
Gdzieśkolwiek jest, Bożeć pośli 3 dobrą godzinę;
Jaciem twój był jako żywo 4 , i twoim zginę.
Tak to Bóg przejźrzał od wieku 5 ; a nie żałuję,
Bo w tobie więcej niż we stu inszych najduję.
Nie tylkoś nad insze gładszą sie urodziła,
Aleś i zwyczajmi twarzy nic nie zelżyła 6 ;
A jako wdzięcznie szmarakiem złoto sie dwoi 7 ,
Tak tej szlachetnej duszy w tym ciele przystoi.
Szczęśliwy ja człowiek, bych mógł 8 tak użyć tego,
Jakobych sie nie omylił, co jest lepszego;
Lecz jako na błędnym 9 morzu, nie tam, gdzie chcemy,
Ale gdzie nas wiatry niosą, płynąć musiemy.