Pieśń XVIII (Czołem za cześć, łaskawy mój panie sąsiedzie...) - Jan Kochanowski - Książka

Pieśń XVIII (Czołem za cześć, łaskawy mój panie sąsiedzie...)

Czołem za cześć 2 , łaskawy mój panie sąsiedzie.
Boże nie daj u ciebie bywać na biesiedzie,
Każesz mi pić przezdzięki 3 twe przemierzłe 4 piwo,
Że do dna nie wypijam, patrzysz na mię krzywo.
Wszytkoć wadzi: być 5 na nos biedna mucha padła,
Miecesz 6 głową i mniemasz, że cię do krwie zjadła;
Od stołu żenie każesz, fukasz na pachołki,
Wyciskałeś talerze, wyciskasz i stołki 7 .
Patrzaj, diable, że sie tu i gościom dostanie:
Gniewaj sie, jako raczysz, jeno nie bij, panie,
Bo ja w tym piwie twoim rozkoszy nie czuję;
Zdrowie rad mam od ciebie 8 , kufla nie przyjmuję.

Jan Kochanowski
Страница

О книге

Язык

Польский

Год издания

2009-07-07

Издатель

Fundacja Nowoczesna Polska

Reload 🗙