Pieśń XX (Jaką, rozumiesz, zazdrość zjednałeś sobie...)
Jaką, rozumiesz, zazdrość zjednałeś sobie,
Zacny biskupie, w mojej małej osobie 3 ,
Żeś mię z domu wyciągnął w te dalsze strony
Od małych dziatek i od teskliwej 4 żony?
Nie myśli-ć ona o tym, że ja przy tobie
Głowy nie ufrasuję by namniej sobie;
Że w twym pałacu mieszkam, że przy twym boku
Siadam; koń mój, sługa mój na twym obroku 5 .
Rychlej, niesposobnego 6 będąc świadom
Zdrowia mego, frasuje swe serce doma,
Żebych jakiej choroby nagłej nie użył 7 ,
Nie mając, kto by mi w tym jej sercem 8 służył.