Z Anakreonta (Próżno się mam odejmować...)
Próżno się mam odejmować 1 ,
Widzę, że muszę miłować.
Miłość mi dawno radziła,
Lecz ja, jako prawy wiła 2 ,
Nie chciałem słuchać jej rady,
Aż nama 3 przyszło do zwady.
Bo sajdak 4 z łukiem porwała,
A mnie na rękę wyzwała 5 .
Ja też, jako Hektor zasię 6 ,
Wziąwszy karacenę 7 na się,
Tarcz i szablę jako brzytwę,
Stoczyłem z Miłością bitwę.