Senat szaleńców; Proza poetycka; Utwory radiowe
Modlitwy tych, którzy się nie modlą
Duszy szeptane tajemnice, które sobie powierzasz, spiąłem klamrą modlitwy.
Wiem, że każdy twór musi z sobą poprzez Boga i z Bogiem przez siebie życiem świat ogromny splatać. Wiem. Pewien jestem — tak mi, Boże, dopomóż.
Pochylona nad tobą, dziecię lube, czemuś mi tak droga, drobino? — Wiem, podobne do wielu, a wierzę-wierzę-wierzę, że nie widząc wśród tysięcy, poznam po głosie, nie słysząc, poznam twe wargi ssące pierś moją — moje ty jedyne na świecie.
Rozumiem cię bez słów, bez głosu z najgłębszego snu zbudzisz mnie — spojrzeniem-życzeniem.
Dziecino moja, szczera prawdo życia i jedyna, jesteś mi rzewnym wspomnieniem, tkliwą tęsknotą, nadzieją i otuchą.
Dziecię, bądź szczęśliwe. Boże, wybacz, że nie do Ciebie mówię, a jeśli się modlę, to w obawie, że zazdrosny możesz je skrzywdzić. Nawet Tobie, Boże, boję się je zaufać: bo odbierasz matkom dzieci, bo odbierasz dzieciom matki. Powiedz, czemu tak czynisz? — To nie wyrzut, Boże, tylko pytanie.
Wybacz, Boże, że je kocham więcej niż Ciebie, bo je powołałam do życia, ale i Ty też, o Boże: ponosimy wspólną odpowiedzialność, oboje winni, że toto żyje i już cierpi. Czuwać musimy.
Cierpi — płacze.
Boże, kochając to maleństwo bez pamięci, może Ciebie w nim kocham, bo jesteś — jesteś — jesteś w tym Najmniejszym — Największa Tajemnico — Boże.
Nie wierzę w grzech, bo gdyby był, miłość moja byłaby grzeszna, a czy miłość matki do dziecka może być grzechem?
Nie obchodzą mnie cierpienia, których — wiem — wiele, nie obchodzą mnie łzy, których — wiem — wiele na świecie. Nie mogę — komu kłamać będę? Tylko twoje łzy, dziecino, tylko twoje uśmiechy, trosko ty moja serdeczna.
Janusz Korczak
---
Modlitwa matki
Modlitwa chłopca
Modlitwa kobiety lekkomyślnej
Modlitwa smutku
Modlitwa niemocy
Modlitwa małego dziecka
Modlitwa skargi
Modlitwa buntu
Modlitwa zadumy
Modlitwa pojednania
Modlitwa starca
Modlitwa dziewczynki
Modlitwa radosna
Modlitwa swawoli
Modlitwa człeczyny
Modlitwa uczonego
Modlitwa matki
Modlitwa artysty
Dedykacja
Modlitwa Wychowawcy
Bezwstydnie krótkie
SCENA PIERWSZA
SCENA DRUGA
SCENA TRZECIA
SCENA CZWARTA
SCENA PIĄTA
SCENA SZÓSTA
SCENA SIÓDMA
SCENA ÓSMA
SCENA DZIEWIĄTA
SCENA DZIESIĄTA
SCENA JEDENASTA
SCENA DWUNASTA
SCENA TRZYNASTA
Część druga
Antrakt trzeci
Zakończenie
Felietony radiowe
Samotność dziecka
Samotność młodości
Samotność starości
Audiencja
Smutny czy zły?
Masz troski materialne
Pedagogika żartobliwa
Wstęp
Wieś — miasto
Przedszkolak
Wycieczka
Bójki
Megierka
Wcześnie spać
Bajka dla najmłodszej
Jak rodzi się?
Moje porady
Miłość
Ciągnij, kawalerze
I
II
III
IV
V
VI
VII
VIII
IX
X
XI
XII
XIII
XIV
XV
XVI
XVII
XVIII
XIX
XX
XXI
XXII
XXIII
XXIV
XXV
XXVI
XXVII
XXVIII
XXIX
XXX