słowotok - Jarosław Lipszyc

słowotok

zarzucali słowa mi jak wapno może nie ruszam się może mogę jak turlać nogami niekończącą niczego
zarzucali słowami mnie to postępujący rozp
was za dużo jak dwudziesty rok deszczu wyczuty szóstym zmyśleniem
jest się czym przejmować gumą kaloszy i płaszcza dwóch łopat wapna gorliwie wtórującym ustom
w deszcz ustań
zbadajcie mi tę wiedzę żebym wyraźniej
jest kontrolując uśmiech i modląc się by siedział cicho kontra niechybne skutki
oksydowanych kajdanek taki prezent wyrzuca się mi
zbawcie mnie — twarz brezentem i beton w ustał
zarzucali wami słomę i kazali leżeć grzać się gorliwie
słoma płonie wiedziałem grzech zbrodnia
potem mogłem dużo rozmawiać jeść makaron w sosie bardzo pomidorowym

Jarosław Lipszyc
Страница

О книге

Язык

Польский

Год издания

2021-12-28

Издатель

Fundacja Nowoczesna Polska

Reload 🗙