Jeszcze jeden wiersz o wojnie
ze zbioru Prolog: wojna
Wojna to rośliny,
które zostały w mieszkaniu Ani w Kijowie
i nie ma kto ich podlewać.
Było kiedyś takie miasto Mariupol.
Wcześniej ja też o nim nie słyszałem,
a teraz zostały z niego tylko ruiny.
Dobrze wiem, jak to jest, gdy stajesz się znany
z tego, że zostałeś rozjechany.
Bogu dzięki, że nie rakietami
powietrze-ziemia.
Ale czemu słychać syreny?