Ptaki kontra ludzie
ze zbioru: Nowe wiersze
powodzi się naszym mewom
utuczone, jakbyśmy chcieli je zjadać
szybują nisko ponad chodnikami
dopóki nie adoptowałem psa
nie wiedziałem, że jedzenie leży na ulicy
na trawniku, na chodniku i w krzakach
dobrobyt nam się ulewa
mewy nie boją się ludzi
jakby wyczuwały w nas
rychłą padlinę
czy już wkrótce ludzina stanie się