[Róże, które kochałem...]

Róże, które kochałem, z każdym dniem więdnieją 1 ...
Nie wszelki czas jest nowym pąkowiom przychylny.
Zefir wiał już dość długo. Niech teraz koleją,
Mrożący w biegu rzeki, zadmie wicher silny.
Czemuż w tak głośne pienie uderzasz, rozkoszy?
Zaż 2 nie wiesz, że szaleństwem jest, gdy wciąż do woli,
Bez powodu twe przyjście porusza i płoszy
Pod dłonią moją strunę winną Melancholii.

Jean Moréas
Bronisława Ostrowska
Страница

О книге

Язык

Польский

Год издания

2012-05-09

Издатель

Fundacja Nowoczesna Polska

Reload 🗙