Pantograf

Nie domykają się drzwi. Nie odjedzie.
Tłum, słowa i pot. Powiedział jej dość,
by z odrobiną przesady, na jaką go stać,
nazwać to „wszystkim”. Nic widać chęci
odrabiania fiksingowych strat,
więc indeks przykleił się
do neutralnego poziomu. Słowa
obok słów. Chciała coś powiedzieć
i poczuła pot. Jego pot, który
zamknął jej usta nutą amoniaku.
Co słowom do potu, a jej do jego słów?
Niezbieżne historie: pałąk zarysował niebo

Jerzy Jarniewicz
Страница

О книге

Язык

Польский

Год издания

2017-07-12

Издатель

Fundacja Nowoczesna Polska

Reload 🗙