Ja, smutnej ziemi syn

Ja, smutnej ziemi syn, co taka piękna
przeszłością serca, a tak martwa dzisiaj,
w ciemnościach czuwam, kładąc niby piętna
swe skąpe słowa. Gwiazdą w norze lisiej
świecę i baczę, by mnie nikt nie dostrzegł
obojętnego dniom ich i rozpaczy.
Twój duch, ojczyzno, jeno 1 cienie chłoszcze
i wśród kurhanów 2 jeszcze się kołacze,
jak ja, samotny. Wiem, że poryw kłamie,
gdy pustka pod nim jak ptak barwny wzleci,
lecz martwy, w niebo wypchnięty rękami,
nim spadnie, szczątek żałosnej zamieci.

Jerzy Kamil Weintraub-Krzyżanowski
Страница

О книге

Язык

Польский

Год издания

2018-06-06

Издатель

Fundacja Nowoczesna Polska

Reload 🗙