Jurgowska karczma

Raczej zawróć, raczej nadłóż parę staj 2 ,
Choćby ziąb cię spalił, wiatr oślepił —
Przed tą karczmą nie zatrzymuj sań:
Nie pij, moja miła, nie pij...
Tam z kieliszków wyskakuje siny bies,
Czuły tenor, bies rozanielony.
Stuknie w szkło — już w kieliszku pełno łez,
A on płacze, coraz wyższe bierze tony...
Stuknie w szkło, weźmie cis 3 , wstrzyma czas
I z wieczności — sama wiesz najlepiej —
Będzie łkał: jeszcze jeden do mnie raz,
Przepij, moja luba, przepij.

Jerzy Liebert
Страница

О книге

Язык

Польский

Год издания

2011-09-27

Издатель

Fundacja Nowoczesna Polska

Reload 🗙