Muza zaścianka
Dziewczę Dziesięciolecia — źrała 1 figo słodka,
Smakują ci powoli miejscy patrioci:
Pan starosta w cylindrze, adwokat i doktor,
Ulatują nad ciżbą — odświętni piloci!
O krok, tuż przy mównicy, orkiestra strażacka,
Duma miasta i źródło zachwytów gawiedzi,
W głębi — podkowa z krzeseł — sfora magistracka!
Samotnie na fotelu ksiądz kanonik siedzi...
Tu rynek przystrojony w szpalery 2 świerkowe,
Których woń nozdrza łechce i bije pod piętra,
W zrudziałe balkoniki, w okna dubeltowe 3 ,
Skąd zza szyb wyglądają głowy Prezydenta.