Piosenka do Warszawy
„O! ty, młodości mej stolico”...
(C. K. Norwid)
Warszawo! ach, któryż to raz
Od murów twoich biegiem precz —
W oddali nikł Zygmunta miecz,
Zamek królewski, Nowy Zjazd...
Po wszystkie czasy klnąc twój bruk,
Twój blichtr i szyk, twój gorzki chleb,
Zmykałem stąd, zachodząc w łeb —
Jakżem choć dzień wytrzymać mógł!
A później — przez Kierbedzia most,
Warszawo! powracałem znów,