Profesor Butrym

Ile wojna zgasiła talentów, które kiedyś zakwitłyby może wspaniałym kwiatem na niwie poezji polskiej — tego nie będziemy wiedzieli nigdy. Zostanie to na zawsze tajemnicą. Nie zdradzą nam jej samotne, milczące mogiły, rozrzucone na szerokiej przestrzeni ziem polskich od Karpat aż po błota poleskie.
Wiemy jednak, że wojna trzebiła nie tylko ten młody, nieznany nam bliżej, zagajnik literatury. Wdarła się ona także i do starszego jej lasu i obaliła tam bujne drzewo męskiej, dojrzałej twórczości Jerzego Żuławskiego.
Tragiczny zgon poety, zmarłego w sierpniu 1915 roku, w austriackim szpitalu dla tyfoidalnych w Dębicy, w Galicji Zachodniej, szerokim rozniósł się echem i przygnębiające wywarł wrażenie wśród wszystkich, którzy znali jego bujną, pełną ochoty do życia naturę.
Mimo woli wyrywały się wówczas na usta słowa Juliusza:
„Gdyby przynajmniej przy rycerskiej śpiewce
Karabin jemu pod głowę żołnierski,
Gdyby miecz w sercu lub zabójcza kula!
Lecz nie! — szpitalne łoże i koszula...” 1
W tym „łożu szpitalnym” tkwi bodaj największa tragedia życia i śmierci Żuławskiego.
Nie wchodzimy tu w ocenę jego działalności, jako uczestnika Legionów galicyjskich. Wystarcza nam fakt, że pragnął, „jak dziad i ojciec”, dać krew ojczyźnie. Tak przynajmniej pisał w porywie szczerego i głębokiego uczucia w pożegnalnym wierszu do swoich synów. Los zrządził, że dał tylko — im i ojczyźnie — przedwczesną śmierć i żałobę.
W poezji polskiej wieku XX ma Żuławski swoją własną kartę. Zaczął pisać młodo, jeszcze jako student uniwersytetu berneńskiego w Szwajcarii, gdzie u podnóża Alp, zapatrzony w ich śnieżne szczyty, zdobywał doktorat filozoficzny, przykładając się szczególnie do studiów nad Spinozą.
Spinoza też wywarł na niego niewątpliwy i głęboki wpływ. Od niego przejął ów „eudajmonizm etyczny”, który tak doskonale harmonizował z jego naturą, żądną pełni życia i szczęścia. Cała późniejsza filozofia Żuławskiego, na której podstawach ukształtował się jego stosunek do najżywotniejszych osobistych i ogólnych zagadnień, łączy się niemal bezpośrednio z pojęciem Spinozy o potędze ducha, która prowadzi do wolności, przez wolność do cnoty, a przez cnotę, jako wynik wolności, do szczęścia.

Jerzy Żuławski
О книге

Язык

Польский

Год издания

2020-04-02

Издатель

Fundacja Nowoczesna Polska

Reload 🗙