Polana - Joanna Papuzińska

Polana

Nad ranem, nad ranem,
Widziałam złotą polanę.
Bursztynową,
Łubinową,
Snową 1 .
I wszyscy na niej stali,
Pięknie się uśmiechali
I byli bardzo mili,
I wszyscy się lubili.
Nikt się nie smucił ani nie gniewał.
A wysoko, na drzewach.
Gwizdały sobie wilgi.

Joanna Papuzińska
Страница

О книге

Язык

Польский

Год издания

2022-10-25

Издатель

Fundacja Nowoczesna Polska

Reload 🗙