Herman i Dorota
Klęska i współczucie
«Jakom żyw, nie widziałem i rynku, i ulic tak pustych!
Miasto jak wymiecione! jak gdyby wymarłe!... Zaledwo,
Zda się, kilkudziesięciu mieszkańców naszych zostało.
Co to może ciekawość! W te pędy każdy wybiega,
By przypatrzyć się rzeszy tych biednych zareńskich 2 wygnańców.
Toć do grobli, przez którą przechodzą, godzina jest drogi,
A ludziska wylegli, pomimo skwaru południa.
Wolę siedzieć tu w chłodzie, niż widzieć smutną niedolę
Tych poczciwców, co część zaledwo uniósłszy chudoby 3 ,
Ziemię ojczystą rzucili i ciągną przez naszą dolinę...
Dobrześ 4 , żono, zrobiła, żeś syna wysłała tam do nich