Rozbitki - Józef Bliziński

Rozbitki

„Mojej żonie w upominku.”
OSOBY:
Rzecz dzieje się na wsi, w majątku Czarnoskalskich, z wyjątkiem aktu III, który odbywa się w Warszawie.
Polanka w lesie. Z lewej w głębi, domek leśniczego, z prawej, na przodzie ławka pod drzewem. Strona prawa i lewa rozumie się od Publiczności.
Zuzia , Michałek stoją przed drzwiami domku. Michałek pije z dzbanka.
oddawszy dzbanek
No, Bóg zapłać, to i dziad więcej nie powie. Otarłszy usta. A teraz do widzenia.
Gdzież się tak spieszysz?
Muszę iść, bo stary się tam skręci bezemnie... Słychać zdala parę chrapliwych zadęć trąbki. O! słyszysz? rozumiesz ty to? to się znaczy, że mieliśmy się strąbić. Ale nie myśl, żeby to było takie strąbienie, jak np. arakiem... broń Boże! to się znaczy, że on trąbi na mnie i powiada: naśladując trąbkę Miszel! chodź sam tu! a ja mu powinienem odtrąbić: tak samo Idę! idę! idę!
Dobywa z torby fajeczkę i nakłada.
To idźże już sobie, kiedy ci tak pilno...
Odnosi dzbanek i wraca po chwili z koszykiem.

Józef Bliziński
О книге

Язык

Польский

Год издания

2014-07-31

Издатель

Fundacja Nowoczesna Polska

Reload 🗙