Ballada z tamtej strony (tomik)
panu wilamowi horzycy
wieczorze seledynowy łuku pachnący
o wieczorze jaskółek
turkusy chryzolity 1 rubiny beryle 2
wśród wizji dawno już czułem
ślubny śpiew nocy
zamknięty w wielkie motyle
pachnący wieczorze podaj dłoń
sypie się zmięte powietrze popiołem
do kin przez zapasowe drzwi wbiegają konie
i włosy równo ucięte nad czołem
a ot i różowy dom