Jabłko życia

niejeden rok uchodzi od dłoni które piszą
aby odgonić wizyj 1 puszysty zwarty natłok
oddając oczy nocom a serce swe narcyzom
uchodzę i ja także ucieczka nie jest łatwa
zakwitną kiedyś dymy na czasu złych otchłaniach
spokojnie wejdę starzec w odwiecznych ognisk światło
bom żył dwojaką siłą czekania i kochania
i nie ucieknę dłonią żywot ujmę jak jabłko

Józef Czechowicz
Страница

О книге

Язык

Польский

Год издания

2012-01-13

Издатель

Fundacja Nowoczesna Polska

Reload 🗙