Polacy - Józef Czechowicz

Polacy

więc najpierw blaski pną się po domach
wyżej i wyżej i gasną na rosie okien
warszawa wisła w układzie zodiakalnym nieomal
bo widzę wodnika pannę ryby
wieczór niweluje zieleń i purpurę
wchodzi po schodach wyżyn na niebo krok za krokiem
otrząsa się w zenicie zatrzymuje rdzawe obłoki
ciemno
jak gdyby
aksamitu fałdy urosły w całą górę
wieczór codzienna daremna
forma syntez

Józef Czechowicz
Страница

О книге

Язык

Польский

Год издания

2010-03-03

Издатель

Fundacja Nowoczesna Polska

Reload 🗙