Śpiewny pocałunek

o śpiew mój czochra suchą grzywę koń
żurawie strzelają ciemne race
za śpiewem wyrywa się z betonów klon
chce iść
a tylko kruche skrzydła gubi i liść
skrzydła którymi bawią się blade i rumiane dzieci
skowronek trąca strunę
żurawie skowronki żurawie skowronki
a jeszcze przecież
obłoki białorune
sypią się na staw na łąki
na rano

Józef Czechowicz
Страница

О книге

Язык

Польский

Год издания

2010-03-03

Издатель

Fundacja Nowoczesna Polska

Reload 🗙