Synteza

złota kobieta stoi w jeziorze po pas
jest bardzo wielka mało i niewysłowiona
mówi rzeczy są obce powiędły dźwięki nazw
a wy nie chcecie wiedzieć dlaczego
więc puste są ramiona
jedynego
nie ma was
ejże w zgiełku jak co dzień fruwały pawiki
grały szyby w inspektach brama gołębniki
grzmot majowy grzywami ognistymi trząsł
pod bory chmurne dziwy lał się jeziora brąz
brąz bo to zachód zachód wiosenny

Józef Czechowicz
Страница

О книге

Язык

Польский

Год издания

2011-12-16

Издатель

Fundacja Nowoczesna Polska

Reload 🗙