W boju

przez mokre oka sieci horyzont
padało są chmury i obłoki szrapneli 1
po ulewie dzień świeci ryżo
burzy podjudza zblakłą zieleń
młodziku a tobie żal że wsparty o koło jaszcza 2
chorąży zamknął powieki
książka o to jest złote widmo zbłąkanym w bitwie u rzeki
każdy ją strzał zaprzepaszcza
młodziku widzisz bój ale tak jakoś płasko
strzelają broczą biegną krzyczą
pocisków ptactwo
nad okolicą

Józef Czechowicz
Страница

О книге

Язык

Польский

Год издания

2010-03-03

Издатель

Fundacja Nowoczesna Polska

Reload 🗙