Zjadacze kartofli
Kto wie, może to wszystko, co mówię,
ma większą wartość niż orzech, który
właśnie rozłupuję i dzielę na kilka
części, odrywając różową skórkę z jego
tłustego nasienia, by następnie rozgryzać
je w ustach aż do chwili, gdy poczuję
łagodnie gorzki smak na języku.
Słucham płyty z Benny Goodmanem,
piję herbatę z cytryną, mam chore
gardło, na chwilę udaje mi się
zapomnieć, że mam wielkie zadanie
do spełnienia. Wygniatam dobrze
Julian Kornhauser
Zjadacze kartofli
Osiem linijek
Większa wartość
Gdy ciepło w pokoju
O sobie
Kto na kogo czeka
Pojednanie
Cel
Przyjaźń ochronna
Krótka przerwa
Pretekst
Rozmowa
O pewnym zdaniu
Obawa przed wami, przed nimi
Książka-okno
Wyprzedzaj, poeto
Morza, oceany
Dziecko patrzy, jak piszę
Dysonans
Bieg po zdrowie
Daleko do końca
Przyczyna
Relacja
Osiem linijek
Nieskończoność
W samo południe
Każdego następnego dnia
Język-tarcza
Chwila niepewna
Licz na siebie
Wolność
Zjadacze kartofli
Przezwyciężenie konfliktów według Engelsa
Wolne dzieci
Ten dom
Zjadacze kartofli
Pejzaż z Murnau (Kandinsky, 1909)
Weźcie kilof
Bądź otwarty
Oskarżenie
Bądź czujny
Wtorek, miasto ziewa
On
Punkt widzenia
Racja
Ogień
Biały kwiat