Słoń Trąbalski
Był sobie słoń, wielki — jak słoń.
Zwał się ten słoń Tomasz Trąbalski.
Wszystko, co miał, było jak słoń!
Lecz straszny był zapominalski.
Słoniową miał głowę
I nogi słoniowe,
I kły z prawdziwej kości słoniowej,
I trąbę, którą wspaniale kręcił,
Wszystko słoniowe — oprócz pamięci.
Zaprosił kolegów — słoni — na karty
Na wpół do czwartej.
Przychodzą — ryczą: „Dzień dobry, kolego!”