Do emigracji o potrzebie idei
Dwa są dzisiaj narody, które stoją nie pod człowiekiem, ale pod ideą narodową, nad każdym człowiekiem, choćby najwyżej stojącym, ulatującą. Idee obu tych narodów są materialne i grube, wszakże silne są, bo niby chęć jedną i żądanie całego narodu wyobrażają.
Anglia wyraża się trzema słowy: chcę panować na morzu .
Rosja zaś tymi trzema: chcę panować na ziemi .
W tych narodach każdy człowiek, nie wychodząc z szranków 1 , które mu natura jego ducha zakreśliła, może być patriotą.
Anglik, dobry zegarmistrz, czuje, iż zegarmistrzem będąc lepszym nad innych, dopomaga krajowi swemu w celach jego ostatecznych. Majtek 2 , lepiej nad inne 3 wiosłem robiący, (choćby w obcym się znajdował porcie samotny) wie dobrze, że jego sztuka i sprawność we władaniu łodzią, wyobrażenie rodząc wysokie o marynarce angielskiej, świadczą o jej wyższości, a stąd wojnę może od ojczyzny jego oddalają. — Podobnie kobieta patriotką być może, gdy wyroby angielskie w używanie wprowadza; pisarz, gdy gust do literatury rozszerza, a tym samym język czyni powszechnym i morza nim obejmuje.
Podobnież w Rosji, każdy Rosjanin, czy to w kraju, czy za granicą będący, choćby najpłochszy 4 , w osobie swojej świadectwo dać może o sile podbijającej moskiewskiej, a to nie tylko w ważnych pracach, ale nawet w śmiałym rzuceniu pieniędzy na kartę. W zakupieniu miłości pierwszej najsławniejszej tancerki pokazuje młodzik, iż na wszystkie hazardowne 5 przedsięwzięcia niesie go ducha natura i zdaje się mówić: „Oto patrzcie na mnie! Ja młokos i szaleniec, ale podobni mojemu duchowi a wyżsi ludzie milionami gotowi tak się rzucić, aby zajęli najwyższe stanowiska w Europie!”
To o dwóch narodach, mających ideę.
Są w Europie ludy, które niższe koniecznie być muszą z postępem czasu, albowiem chęć swoją objawiają tylko w ideale: ideał zaś ten musi koniecznie uosobić się w człowieku.
Ideałem np. Francji był Napoleon 6 .
Teraz ideału nie ma 7 , nawet przeczucie o nim urodzić się nie może. A kto by chciał francuskim być patriotą, nie wie z pewnością, do której się partii ma rzucić. Jeżeli pracować chce, nie wie, którą z prac patriotyzm mu każe przedsiębrać: czy drogi żelazne prowadzić, czy Algier kolonizować, czy cukier z buraków wyciskać, czy lnianymi fabrykami Anglię gubić? Jeżeli poetą jest, nie wie, ku czemu lud powołać. Wolność bowiem stała się synonimem konstytucyjnej formy, a forma nie wystarcza natchnąć poetę.