Hugo
Młoda dziewica dziś w klasztornym murze
Bogu na całe poświęcona życie,
Gdy odrzucała świeże wianku róże,
Łzy z pięknych oczu płynęły obficie;
Gdy pod całunem 1 legła na marmurze,
Ustało prawie drżące serce bicie;
Łzy już nie płyną, lecz bladość straszliwa
Jak w chwilę śmierci jej lica pokrywa.
Już mrok zapadał, już wieczorne chłody
Wróciły niebu barwy lazurowe 2 .
Przed krzyżowymi kryjąc się narody 3 ,
Słońce skwarami utrudzoną głowę