Pogrzeb kapitana Meyznera - Juliusz Słowacki

Pogrzeb kapitana Meyznera

Wzięliśmy biedną trumnę ze szpitalu 1 ,
Do żebrackiego mieli rzucić dołu;
Ani łzy jednej matczynego żalu,
Ani grobowca nad garstką popiołu!
Wczora 2 był pełny młodości i siły —
Jutro nie będzie nawet — i mogiły.
Gdyby przynajmniej przy rycerskiej śpiewce
Karabin jemu pod głowę żołnierski!
Ten sam karabin, w którym na panewce
Kurzy się jeszcze wystrzał belwederski,
Gdyby miecz w sercu lub śmiertelna kula —
Lecz nie! — szpitalne łoże i koszula!

Juliusz Słowacki
Страница

О книге

Язык

Польский

Год издания

2009-07-23

Издатель

Fundacja Nowoczesna Polska

Reload 🗙