Kto się nie lęka, sam jest przerażający - Justyna Radczyńska-Misiurewicz - Książka

Kto się nie lęka, sam jest przerażający

Kolonizować lilie, gdy kwiecień rośnie wysoki,
Gdy oczy rozrzucone wokół, wibrując zbladły?
Więc mąż! Więc miernik! Do zanim już, do zanim
Iść w spust! Ach, pójdźka z piekła w niezniszczalną noc!
Lecz kto weźmie? Kto stracony? Komfort się marudzi
Jeśli jest bez męża. Niezależna jakże wyleczona, niezależna już od zamęścia!
Boża igła pokutna, ledwo oprzeć oczy: skrzypce, skrzypce i już łóżko,
Krwawy siennik, szorstka plama. I ach! Spory, spory strach.
Co, co? Jak, jak ten rąbać lód? Twarz się słania, wtórują refrakcje.
Z grobu wystają dwa kłosy trupa i udokumentowany nóż.
Zabiwszy jak wokalistka, zsiniała na wylot. To jej styl drżenia:
Jak iwa, jak tęcza, a pod nią się kiwa martwe ciało męża.

Justyna Radczyńska-Misiurewicz
Страница

О книге

Язык

Польский

Год издания

2019-12-09

Издатель

Fundacja Nowoczesna Polska

Reload 🗙