Pył
Pył drogi wzbija się i przykleja, wiruje i spada na świat
razem z pyłkami roślin prerii i zapachem zwierząt.
Czasem jest samym westchnieniem, rzewną pozostałością
wielkiego kamienia, z którego powstał, nim obrócił się w proch.
Zupełnie jak ktoś, kto odszedł w nieznane i nie pamięta już
drogi ani ramienia, które wspierał, a które dawało mu
poczucie istnienia wobec drugiego, identycznego człowieka.
Z nim i innymi zwykł wędrować i trudzić się do wieczora.
Teraz żyje w rozproszeniu. Pył klei się od łez porannej rosy,
szemrzą trawy. Samotny bizon żywi się przy drodze,
aż nadjeżdżają samochody i stają przed nim na baczność.
Bizon łypie krwawym okiem i majestatycznie