Bielany

Na dochód towarzystwa dobroczynności Krakowskiego.
Dokąd ta ścieżka kręto wiedzie w górę?
Pomiędzy skały i gęste krzewiny
Noc szaty swoje zasłała szeroko;
Tu na zachodzie wiatr usunął chmurę,
Kulę ognistą łzawe żegna oko,
A tam na wschodzie mkną w obłok ruiny;
Gdzie czystym nurtem, jęcząc, Wisła płynie,
Stoję nad Wisłą — a myśl w myśli ginie —
Czy w twej świątyni stanąłem, naturo?
Wiecznego spoczynku tuż przybytek święty,
Pytam was, drzewa, pytam ciebie, góro,

Karol Bołoz Antoniewicz
О книге

Язык

Польский

Год издания

2014-06-05

Издатель

Fundacja Nowoczesna Polska

Reload 🗙