Jesień
...... je meprisais la philosophie de né pouvoir pas ,
Meme autant sur l’ame qu’une suite des objects inanimés .
Rousseau.
Jesień ponura! wiatr zimny powiewa,
Mgły przezroczyste, nad górami wiszą,
Giętkie, gałązki, brzozy się kołyszą,
Z których liść z zółkły, iuż burza porywa!
Szmér tylko fali, tą ciszę przerywa,
Która się łamie, o skaliste ściany;
Lecz gdy w noc poźną, iękną wód bałwany,
Echo tęsknemi głosy się odzywa!
Słodka naturą! kiedy ty się smieiesz,