Jak u nas w południe
Zygmuntowi Krukowskiemu
Pukają do drzwi
krzyczą przez kruche literki
otwórz się odłóż
to co chciałeś wypowiedzieć na marne
nie wracaj do tych samych słów
odnawiaj się chłopcze
ta ścieżka zachęca
wysoka trawa czyha
hałda cmentarz zasypuje cicho
świadkowie Jehowy
nadchodzą z Miedzianki