Zapowiedź

To są przecież groby, mamrocze
dziecko; nie mów tak o górach ;
niesiemy drabinę ku wyniosłej
gruszy, jabłko w woskowinę
chroni się przed mrozem;
to jest przecież cmentarz, spójrz,
tato, w obłoki, szkielet
goni szkielet i jeździec
bez głowy; góry (przez graby)
zdrobniałe, zgrabiałe ;
parowozy zatraciły się
w polach po osie, po rdzę.

Karol Maliszewski
Страница

О книге

Язык

Польский

Год издания

2020-05-15

Издатель

Fundacja Nowoczesna Polska

Reload 🗙