U źródeł kwestii kobiecej - Kazimiera Bujwidowa

U źródeł kwestii kobiecej

Nie ma chyba wśród walk wyzwoleniowych, jakie toczy ludzkość, walki trudniejszej i takiego mnóstwa zmarnowanych na pozór wysiłków za sobą pociągającej, jak walka o wyzwolenie kobiety.
Nie ma doprawdy bardziej ospałego, biernego, apatycznego, a nawet wrogiego materiału do zorganizowania zeń zastępów bojowych o własne, egoistyczne nawet cele, jak same interesowane. Obudzić śpiącą niewiastę, a nawet już obudzoną w napięciu przez czas dłuższy utrzymać — to praca niesłychanie mozolna. Sprawozdania najrozmaitszych organizacji u różnych narodów stale podkreślają trudności przy tworzeniu grup kobiecych spotykane. Kilkunastoletnia praktyka osobista na polu pracy nad uświadamianiem i organizowaniem kobiet w Galicji w zupełności potwierdza powyższe ogólne spostrzeżenie.
I nie różnią się od siebie ani kobiety pracujące zawodowo (robotnice, rękodzielniczki), ani tzw. inteligentki (nauczycielki, urzędniczki), ani wreszcie tzw. „panie” ze sfer mieszczańskiej lub arystokratycznej. Nie mniej wysiłków zużyć potrzeba przy jednaniu robotnic do związków zawodowych, jak przy zbieraniu podpisów od studentek uniwersytetu na petycji do Senatu akademickiego o rozszerzenie prawa kształcenia dla kobiet.
Kiedy przed laty 12 wysyłano pierwszą petycję do Krakowskiej Rady Miejskiej o rozszerzenie praw wyborczych dla kobiet, nawet ówczesna Czytelnia dla Kobiet odmówiła swego podpisu. To samo zrobiło Krakowskie Stowarzyszenie Nauczycielek, gdy szło o podpisanie petycji o dopuszczenie kobiet do wyższych studiów oraz o założenie w kraju gimnazjów żeńskich.
Dziś, pomimo że kwestia kobieca w całym szeregu swych postulatów jeszcze nie została rozwiązana, znajdujemy już całe szeregi kobiet twierdzących, że kwestia kobieca w ogóle nie istnieje, ponieważ im osobiście udało się zdobyć tytuł „dr” przed nazwiskiem lub też posadę uprzednio tylko przez mężczyzn zajmowaną.
Kobiety należące do obozu konserwatywnego nie chcą w ogóle walczyć o nowe prawa; kobiety-socjalistki czekają z załatwieniem kwestii kobiecej aż do chwili, gdy nastanie nowy ustrój społeczny; kobiety tzw. narodowe uważają, że istnieje wiele pilniejszych spraw, bliżej Ojczyznę obchodzących, słowem we wszystkich sferach, we wszystkich obozach panuje wobec kwestii kobiecej obojętność, a nawet niechęć.

Kazimiera Bujwidowa
Содержание

О книге

Язык

Польский

Год издания

2020-12-28

Издатель

Fundacja Nowoczesna Polska

Reload 🗙