Nimfa
Sącząc wodę z warkoczy, z łóz 1 nadbrzeżnych wstaje
I w brzóz idzie uśpione, białopienne gaje,
Lotną stopą z ziół rośnych 2 chłodne krople strąca,
Wstecz rozkosznie podana pod falą miesiąca 3 .
Biódr 4 nagość otuliwszy w mgielny zwój puszysty,
Ku gwiazdom ócz 5 ciekawych zwraca ametysty.
Cała w przędzy srebrzystej rozwłóczonych cieni,
Gra na siatce drgających, miesięcznych promieni.
Jasnych dźwięków różaniec — wszystkie szmerne gwary
Drżą na strunach tej śpiewnej, miesięcznej cytary 6 ...
A w gaju białopiennym, pod tych dźwięków mocą
Jakieś białe sny wstają, bielą ciał migocą —