Tobie
Kocham ciebie, bo wracasz ty mi wiosnę złotą
Mej młodości i jasne powracasz miraże;
Twój cień trwa przy mnie niby wierne straże,
Twój cień, mej duszy przywołań tęsknotą.
Niechajże więc ramiona twoje mnie oplotą!
Zasłoń oczy — dziś w przyszłość nie chcę patrzeć ciemną!
Niech zapomnę, że życie za mną i przede mną,
Niech zapomnę o wszystkim, co nie jest pieszczotą.
Tak dziś ciemno i zimno... daj mi swoje oczy!
Niechaj one rozwidnią marzenia ogrody —
Tam dźwięk, złoto, purpura, alabastrów schody
I korowód weselny barwi się tęczowo!