A kiedy będziesz...
A kiedy będziesz moją żoną,
niechaj ci oczy jasno płoną
i patrzą w pustkę, tam, daleko,
gdzie się czcze 1 dymy z ziemi rodzą
i jak upiory gdzieś się wleką
i jak umarli w nią odchodzą.
A kiedy będziesz moją żoną,
słuchaj, jak pustka w ciszy dzwoni,
jak echa pogrobowych dzwonów
w bezdeni nieba kędyś 2 toną,
i jak sekundę każdą goni
szmer łez żałoby i szmer skonów.