Liryka, liryka, tkliwa dynamika - Konstanty Ildefons Gałczyński

Liryka, liryka, tkliwa dynamika

Sam nie rozumim, skąd to mi się bierze,
że jestem mitologiczne zwierzę,
ni to świnio-byk i ni to koto-pies,
w ogóle z innych stron:
liryka, liryka,
tkliwa dynamika,
angelologia
i dal.
Idę, powiedzmy, wieczorem z Arturem
i nagle: księżyc wschodzi nad murem,
Artur ostrzega, bo dobry kolega:
— Nie patrz. — A ja jak bóbr:

Konstanty Ildefons Gałczyński
Страница

О книге

Язык

Польский

Год издания

2024-02-27

Издатель

Fundacja Wolne Lektury

Reload 🗙