Na dziwny a niespodziewany odjazd poety Konstantego

Żandarmom Republiki
Więc odjeżdżasz, oszuście, słodki szarlatanie 1 , 2
któryś kochał alkohol, cygara i czaple,
któryś był taumaturga 3 , bufon i hochsztapler,
odjeżdżasz, a więc jedźże na karku złamanie!
Ach, znamy, dobrze znamy twoje promenady
od Kresów do Ziemiańskiej 4 , z Ziemiańskiej do Kresów,
dżdżyste rajdy autami z córkami mechesów 5
noce w mrocznych winiarniach, komersze 6 i szpady.
Faktycznie, pamiętamy „moce infernalne”
i „Poemat o piekle”, i liścik Lechonia 7 ,
twoje usta za duże, spalone przez koniak

Konstanty Ildefons Gałczyński
Страница

О книге

Язык

Польский

Год издания

2024-02-21

Издатель

Fundacja Wolne Lektury

Reload 🗙