*** (Krzesło to krzesło)
Krzesło to krzesło — strugali je inni a mnie nie bolało. Ogród
ma się dobrze, co mi do gałęzi, same się szacują. Nie wchodzę,
nie wychodzę. Ogłuchłam na wszystkie drzwi, którymi by
dziać się mogło, witać się zaczęło.
Krzesło to krzesło — strugali je inni a mnie nie bolało. Ogród
ma się dobrze, co mi do gałęzi, same się szacują. Nie wchodzę,
nie wychodzę. Ogłuchłam na wszystkie drzwi, którymi by
dziać się mogło, witać się zaczęło.