Po ciemku trafić do swego - Krystyna Miłobędzka

Po ciemku trafić do swego

Tyle różnych mocno żyje po świecie, gdy wypatrzę, chudną.
Ten kogut niedooglądany, nieodnowiony ptakiem, wypiał
więcej, niż ogarnął skrzydłami: ogromne, brzuchate na
mgnienie — i zapadł. Inne moje nie dają echa. Źdźbło po
źdźble rudzieje, tyle gorzkich co słodkich, w ciasnych pętlach
krtani tylko lis mógłby się przegryźć, dokąd pójdzie? Roz-
pierzcha się to na marne sierści, rozfruwa na pierza. Każdy
pan na swoim, do nikogo podegnać.

Krystyna Miłobędzka
О книге

Язык

Польский

Год издания

2018-12-27

Издатель

Fundacja Nowoczesna Polska

Reload 🗙