Pokrewne
Pcha się w górę, tłoczy, tędy przepływa, odkąd urodziło, co
miało wykarmić, odkąd karmiło, co miało urodzić — na-
rodzenie przed narodzeniem schwytane w zielony miąższ.
Wyrwie się ziemi (tam zaczajone, wygięte do biegu cze-
kają korzenie świszczące), wyjdzie naprzeciw, siebie wtuli
w drgający kłąb. Przez pnie i gałęzie wtargnie w ciemne bryły
poczęcia, będzie szło coraz głębiej i szerzej, aby odrodzić
przyczynę.
Oddane pulsowaniu, krążeniu, odpływom, powrotom — tym
tylko są — gospodarzami w sobie: co daje ziemia, co daje
światło, co daje powietrze.
Jak to powtórzyć? Pień może być inny, trzeba tylko wyrwać
Krystyna Miłobędzka
Pokrewne
Pokrewne
Roślinne
Chlorofil
Śpiew
Ogród
Galapagos
Gra
Kołysanka
Narodzenie z oczu
Jaskółki
Cały nasz dobytek
Wycinanka na jesień
Malejące
Wycinanka na liście
Tak mi w ucieczce przybywa
Dom
Nie udźwignie ten kraj człowieka, nie wysyła znaków
Ta jabłoń we mnie odkąd się zaczyna
Matka
Pojemne
Na dwu i na czterech łapach
Tyle mi do niej włókien
Rdzenne
Kawałek ziemi pewnej
Pokrewne
Sobie na urodziny
Kogut
Odpisane na straty
W gospodarstwie
Wilk
A to sztuka
Wszystkiemu można rodowód
Po ciemku trafić do swego
Proces konia
Porządek rzeczy
Kuźnia
W dwa ognie jedna, tu i tam przegrywam
Ja i ta którą śledzę obecna
Podzielne
Pobyt mój taki piskliwy w nieustannym głosie
Umieszczona sobie dnia tego i tego między rodzicami
Dzięcioł
Tu tak łatwo oddalić, odbiec