Wszystkiemu można rodowód

Za gładko nam idzie. Byle prędzej do wyzwolin, żeby majstra
ugłaskać. Strużemy tu każdy swoje w przywleczonym klocu,
namknie się kto zaraz inny staje na niepewnych nogach, jesz-
cze mchem obrosły, jeszcze od lasu nie odrósł. Do kogutków,
do niedźwiedzi, do dłubania świata. Darz bór trocinom,
a znajdzie się może ostrużyna Boga. To na co ją jeszcze roz-
skubać, gdzie popchnąć?

Krystyna Miłobędzka
О книге

Язык

Польский

Год издания

2018-12-27

Издатель

Fundacja Nowoczesna Polska

Reload 🗙