Wycinanka na liście

Aureole szczerbione w wieczny znak rodzaju, rozpalone,
wezbrane, żegnające owoc, zrównane z ogniem w komorze
jesieni, czy potrafię je zmówić nim zgasną? Niebo rdza-
mi zachodzi, cień wyżera grube łyki trawy, karmi ziemię
w ostatnich olejach. Chłodne odpoczywanie świętych nie
nazywanych, w wielkim bezimieniu gorącymi strzałami
przez śmierć trafionych. A mnie ledwo czerwień.

Krystyna Miłobędzka
О книге

Язык

Польский

Год издания

2018-12-27

Издатель

Fundacja Nowoczesna Polska

Reload 🗙